RSS
sobota, 18 kwietnia 2015

Hangout z Bronisławem Komorowskim już w środę

Bronisław Komorowski na żywo - Hangout już jutro

Hangout na żywo z prezydentem Bronisławem Komorowskim

Komorowski gościem hangoutu na Gazeta.pl

Bronisław Komorowski wziął udział w pierwszym w Polsce hangoucie na żywo

 

Proszę Państwa, nareszcie!

To tylko mała próbka tytułów z prasy.

Tak, Proszę Państwa, stało się, wreszcie mieliśmy już nasz pierwszy HANGOUT na żywo.


Zgred co prawda nie bardzo wie, co to jest, ale te triumfalne tytuły dowodzą, że jest co coś, czego nam zdecydowanie brakowało, by dołączyć do cywilizowanych narodów świata. Hurra!


Teraz możemy spać spokojnie, mieliśmy nasz pierwszy HANGOUT. I to nie byle jaki, bo na żywo. Albośmy to jacy-tacy? Hetki-pętelki* jakieś?

Teraz już żaden ruski czy inny pepik nam nie zarzuci, żeśmy prowincjusze, żeśmy zadupie Europy, że jeszcze w łapciach chodzimy i wychodki na podwórkach mamy. Że języków nie znamy, albo najnowszych trendów. Że, nie daj Panie Boże, wciąż w Europie Wschodniej jesteśmy!

HANGOUT stał się faktem i mogą nam zazdrościć. Oni swojego na pewno jeszcze nie mieli. Litwini też pewnie nie.


nowy Bronkobus?

Cholera, jak myśmy sobie bez tego HANGOUTU dotąd radzili?

_____________________________________________________

*Zgredowi staropolszczyzny się zachciało...

Tagi: Hangout
15:06, tobiasz2013
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 kwietnia 2015

We wpisie z 20-go lutego Zgred analizował fenomen popular-ności australijskich botków UGG. Pewności nie ma, ale jest pewna doza prawdopodobieństwa, że kobiety, które dały się przekonać do noszenia owego ciepłego, miękkiego i przyjemnego w dotyku obuwia w chłodniejszych porach roku dały się także przekonać do założenia, w cieplejszych porach roku, lekkiego, praktycznego i niezwykle barwnego obuwia znanego jako CROCS.

 

Noszenie ich jest wyrazem oryginalności (ang. originality), co ich producent trafnie podkreśla w reklamie:

 

Zasłużona popularność produktu (także wśród mężczyzn!) doprowadziła do powstania wielu ich podróbek, uważaj więc, Czytelniku, żeby Ci nie wciśnięto towaru nieoryginalnego. Ten jedyny prawdziwy ma mianowicie guziczek-nit z wizerunkiem krokodylka:

 

Prawdziwe crocsy mają zresztą szereg innych zabezpieczeń przed sfałszowaniem, zupełnie jak banknoty. Dla zainteresowanych istnieje specjalna strona internetowa dokładnie je omawiająca:

http://www.allekicz.pl/poradniki/marki,buty-crocs-jak-rozpoznac-oryginal

 Najłatwiej jednak oryginał rozpoznasz po cenie, wynoszącej pod 200 zł. Jeżeli coś zupełnie, zupełnie identycznego kosztuje 20 zł, nie jest to oryginał.

Wygodne te chodaki występują w setkach wersji, których nie sposób wymienić, np. w wersji camo, przeznaczonej do walk w dżungli,

 

Czy w wersji „Arcitic”

 

Najwięcej jednak wersji przeznaczonych jest dla dzieci, dla których rodzice gorączkowo szukają produktów odpowiadających aktualnym zainteresowaniom ich milusińskich. Na szczęście rynek wychodzi im naprzeciw. I tak crocsy zaspokoją zarówno pragnienia dzieci bardzo konserwatywnych i świadomych artystycznej spuścizny swojego kraju,

 

nieco mniej konserwatywnych, ale wciąż konserwatywnych,

 

a także takich, które próbują nadążyć,

 

ale im nie wychodzi.

Z jakiegoś tajemniczego powodu sympatyczne owo obuwie doczekało się pewnej liczby krytykantów, którzy nie ustają w próbach zohydzenia ich ludzkości, twierdząc, że to porażka (ang. fail):

 

Utrzymują, na przykład, że noszenie ich ma coś wspólnego z godnością (ang. dignity):

 

Najbezczelniej w świecie zdają się sugerować, że człowiek w crocsach nie wygląda dobrze (sic!), ba, że nie wyląda normalnie (ang. normal):

 

I że najbardziej pasują one abnegatom (trudne słowo, chodzi tu generalnie o tych, co stracili wszelką nadzieję - ang. hope - że będzie lepiej):

 

Twierdzą, że może być jakieś powiązanie między noszeniem crocsów a sferą uczuciową u nosicieli:

 

albo:



A nawet ich prokreacją!

 

Zgred z zainteresowaniem studiuje wypowiedzi na temat crocsów i żałuje, że nie dane było mu poznać język angielski w stopniu wystarczającym do zrozumienia takich oto komentarzy:

 

 

Ma tylko nadzieję, że w powyższym nie zostały przekroczone żadne granice przyzwoitości.

Zgred jest bardzo tolerancyjny, ale niektóre przejawy niechęci do crocsów uważa za grubą przesadę:

 

Na szczęście zwolennicy tego wspaniałego, wszechstronnego obuwia dają im odpór i demonstrują przywiązanie do crocsów na każdym kroku, na przykład ostentacyjnie używając swoich zabawnie odzianych ifonów:

 

Proszę zwrócić uwagę na znaczek z krokodylkiem, to nie są żadne podróby!

Tagi: crocs moda
14:59, tobiasz2013
Link Dodaj komentarz »
Tagi