Blog > Komentarze do wpisu

Rozpirzyć!

Trwa poważna debata nad rozebraniem Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Nareszcie! Rozpirzyć to badziewie!


Damy radę. W latach 1924-1926 rozpirzyliśmy po byku cerkiew (prawie nówkę) na Placu Saskim,


to i Pałac rozpirzymy, chociaż nieco większy.

A ówczesny komentarz prasowy do tego ujęcia


NARESZCIE BĘDZIE ZBURZONY… Nasze zdjęcie przedstawia obecny stan prac nad zburzeniem  Soboru na pl. Saskim. Ten pomnik obcej tyranii niknie w oczach i jest uzasadniona nadzieja, że do dnia święta narodowego 3-go maja, nie pozostanie ani śladu z tego symbolu niewoli i ucisku.

po małej modyfikacji da się wykorzystać, będzie oszczędność.

Co prawda nasi dziadowie i pradziadowie nie byli wystarczająco konsekwentni i nie splantowali np. cmentarza prawosławnego na Woli, co może u niektórych prowadzić do dysonansu poznawczego.


No bo pójdą tam i nie będą mogli pojąć, co tam robią np. rosyjscy generałowie z rodzinami. Jak wiadomo, po nieszczęsnym Stasiu, ostatnim królu Polski (choć są rewizjoniści, którzy twierdzą, że koronowali się jeszcze po nim jakiś Aleksander i jakiś Mikołaj), zaraz przyszedł Piłsudski i posprzątał.


A wypirzyć tych ruskich!

Z wrażymi hitlerowskimi cmentarzami na terenie jednej czwartej Najjaśniejszej po wojnie sobie poradziliśmy, nawet największymi, jak na przykład Parkiem Tysiąclecia w Zielonej Górze,


to z ruskimi sobie nie poradzimy?

A poznaniakom ten ich zamek, co go jeszcze dla Wilusia pobudowali, też rozpirzyć. 


Cwaniaczki, kawałek wieży ścięli i udają, że to nie ten sam pomnik pruskiej buty:


Wszystko z tej ich praktyczności i oszczędności. Tfu. Rozpirzyć im go i już! Zwłaszcza, że sobie niedawno zupełnie nowy, elegancki zamek pobudowali.

Więc Pałac Kultury niech sczeźnie! To symbol nieprzyjemnego okresu w dziejach Polski, o którym chcemy jak najszybciej zapomnieć. Chociaż, z drugiej strony, przecież kolaborantów nie było, i cały naród stawiał tym komuchom opór? Nie, lepiej zapomnieć. Była wojna, a po wojnie przyszli dwaj tacy, co Najjaśniejszą odbudowali.

Są co prawda narody, którym własna przeszłość, nawet wstydliwa, nie wadzi. Na przykład tacy Norwegowie. Nie wysadzili w powietrze budowanego dla szwedzkiego króla pałacu,


ba, zostawili przed nim pomnik ciemiężcy! Jaj nie mają, i tyle.

Albo Włosi. Ględzą o tym, że dziedzictwo, że Rzym, że się nawarstwia, że Mussolini też był kawałkiem ich historii, srutu-tutu, więc stadion, co go im zbudował, zamiast rozpirzyć, zostawili.


 

Nawet mozaiki nie skuli, niczego nie ruszyli:


Pewnie skrycie marzą, żeby taki Duce im się znów pojawił. No ale czego się spodziewać po makaroniarzach?

Albo Francuzi. Nie rozpirzyli żadnego  z Łuków Triumfalnych, które zostały po uzurpatorze, królobójcy, samozwańczym pożal się Boże "cesarzu".


No, ale czego się spodziewać po narodzie, który to my dopiero niedawno nauczyliśmy jeść widelcem?

poniedziałek, 04 grudnia 2017, tobiasz2013

Polecane wpisy

  • przykazania Snydera I

    Jak widać, wydawcy tej książeczki zrobili wszystko, żeby zniechęcić ewentualnego czytelnika: Książeczka jest ostentacyjnie niepozorna, żeby nie powiedzieć, że

  • homo connectis

    Zgred czuje się ostatnio coraz bardziej wyobcowany, coraz bardziej e-wykluczony i ma silne wątpliwości, czy jest a więc, czy osiągnął owe najwyższe stadium roz

  • kilerów dwóch

    Zgreda spotyka ostatnio krytyka, że nic tylko ta Polska i polityka, że może by wreszcie coś z innej beczki, żeby płodozmian, różne różności, tak, jak drzewiej b

Komentarze
Gość: Szablis40, *.centertel.pl
2017/12/04 21:53:26
Jestem za. A jak już wszystko zaburzymy - dumnie załopocze zdekomunizowana flaga naszego dumnego Narodu!